Regionalny trunek Kurpiowszczyzny to bezalkoholowe piwo, którego głównym składnikiem jest jałowiec. Trunek ten nosi nazwę piwo kozicowe lub piwo jałowcowe. Smak tego napitku (lekko drożdżowy, mocno jałowcowy) znam już od dzieciństwa, gdyż na wszelkiego rodzaju kurpiowskich festynach i jarmarkach, razem z chordą innej dzieciarni, piłem go litrami. Piwo kozicowe jest na Kurpiach wciąż wytwarzane i pite. Na imprezach regionalnych, straganach można kupić butelkę jałowcowego od babci w stroju kurpiowskim. Czasami na weselnych stołach z „jadłem staropolskim” wystawia się beczułkę z tym napitkiem.

Dla siebie i domowników piwo kozicowe robię samodzielnie. Moje dzieciaki je uwielbiają i wcale im się nie dziwię, bo jest pyszne i zdrowe. Aby przygotować około 4 – 4,5 litra piwa (trzy butelki 1,5 litra) potrzebne będą: 4 litry wody, 150 – 200 gram suchych jagód jałowca, garść szyszek chmielu, 300 gram cukru, 5 – 10 gram (1 łyżka) drożdży.

Najwięcej pracy jest z jagodami jałowca. Należy je choć trochę rozgnieść w moździerzu. Do garnka wlewam wodę, dorzucam rozgniecione jagody jałowca i szyszki chmielu. Gotuję na wolnym ogniu około 30 – 40 minut, co jakiś czas mieszając. Wywaru nie należy doprowadzać do zbyt wysokiej temperatury (wrzenia). Przecedzam, dodaję cukier i mieszam, aż ten się rozpuści. Następnie odstawiam do ostudzenia.

Do ostudzonego wywaru chmielowo-jałowcowego dodaję drożdże. Otwór garnka zakrywam ręcznikiem lub pieluchą tetrową i odstawiam na kilkanaście godzin. Drożdże muszą się rozmnożyć . Gdy na powierzchni wywaru pojawi się gruba warstwa piany, usuwam ją. Rozlewam do butelek i szczelnie zakręcam. Butelki ze świeżym piwem odstawiam na około dobę, aby dojrzało. Potem na kolejną dobę wkładam do lodówki w celu schłodzenia. Po tym czasie piwo kozicowe jest gotowe, można je pić dowoli. Smakowo doskonale komponuje się ze swojskim chlebem razowym posmarowanym smalczykiem i zagryzane ogórkami kiszonymi.

Kilka uwag:

  • Na garnku użytym do wykonania wywaru jałowcowego może pozostać osad z żywic jałowcowych, który bardzo ciężko jest potem wymyć. Ja mam garnek przeznaczony tylko do piwa kozicowego, więc osadem się nie przejmuję.
  • Do piwa kozicowego należy używać butelek odpornych na ciśnienie wewnętrzne. Doskonale sprawdzają się butelki PET np. od napojów gazowanych.
  • Pierwsze otwarcie butelki z piwem jałowcowym może być problematyczne. Drożdże powodują mocne nagazowanie napoju, a że nie stosujemy żadnej chemii (środki antypienne), piwo mocna pieni się. Szybkie otwarcie napełnionej piwem butelki spowoduje zachlapanie otaczającej powierzchni i utratę połowy piwa. Ja osobiście, przechylam butelkę zakrętką w dół, lekko odkręcam zakrętkę i cienkim strumykiem wlewam piwo do szklanki.

Na zdrowie!

Komentarze


amigancik
PET - unikać, bisfenole w nim zawarte są rakotwórcze. Osad z żywicy na stalowym garnku doskonale zmywa się ACETONEM, potem wystarczy normalnie przemyć ludwikiem. Proporcje cukier/woda trzeba dobrać każdy indywidualnie :)

Artur
amigancik - dziękuję za twój komentarz. Na pewno skorzystam z Twoich rad odnośnie butelek i acetonu.

solar
Chciałbym zauważyć że jednak niewielka ilość alkoholu jednak jest a to z uwagi na obecność drożdży w towarzystwie cukru. Podczas przekształcania przez drożdże cukru w alkohol produktem ubocznym jest dwutlenek węgla.

Bożena
Proszę o potwierdzenie, że w recepturze jest poprawnie podana masa jałowca: 200 cz 20 g? Zważyłam cały zapas, który mam w słoiczku po musztardzie Kamis; ~150 ml waży ~50 g. Z tego wychodzi, że do 4 l wody, oprócz pozostałych składników, powinnam dodać ~600 ml owoców jałowca. Zainteresował mnie ten napój jałowcowy i byłby alternatywą dla kwasu chlebowego. W zasadzie zaczynam się łamać, czy jałowcowy nie będzie nr 1.

Bożena
Poszperałam w internecie i okazuje się, że ta masa jagód jałowcowych jest optymalna. :) No cóż, trzeba dokupić owoców jałowca i zrobić napój "kozicowy" przynajmniej RAZ. Ja spróbuję z miodem zamiast z cukrem. :) Dzięki.

Artur
Bożeno, tyle trzeba tego jałowca dodać. Gdy nie mam samodzielnie zebranych jagód, to kupuję w sklepie zielarskim cztery paczki po 50 gram.

Bożena
Zrobiłam z połowy porcji, ale "przedobrzyłam" z szyszkami chmielowymi. Mam napój mocno goryczkowy i żywicowy. Ja go wypiję :)w 5-6 dni dozując, jak LEK. Przepis jak najbardziej do x-krotnego powtarzania, ale odrobinkę go przerobię "pod siebie". Nie mam żadnych problemów z otwieraniem butelki. :) Dzięki. :)



Autor
Tresc
Ile jest dwa + dwa ?




 Do góry Strona główna

© Przechadzka.pl - opisy wypraw i wędrówek.