Zachciało się świrom czterem (Artur, Piotrek, Marcin i Michał) popływać kajakiem. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie pora roku – jesień, druga połowa października. Dostali nawet rabat w Stanicy Wodnej PTTK Sorkwity, bo nikt oprócz nich już kajaków nie chciał. Zapakowali się w zgrabne jednoosobowe pływadełka model Prijon Cruiser. Zamiast wsiąść do kajaków „po ludzku”, to zachciało się świrom skakać z pomostu tymi że kajakami. Prawdę mówiąc namówił ich do tego najemca kajaków (również mocno ześwirowany). Pewnie miał nadzieję na czyjąś wywrotkę i trochę śmiechu. Ale niedoczekanie jego, każdy wykonał kajaczy skok z pomostu po mistrzowsku i tylko uważny obserwator mógł dostrzec nutkę strachu w ich oczach podczas wykonywania tego manewru.

Trasa była zaplanowana na dwa dni, dystans Sorkwity – Spychowo, około 38 kilometrów. Rano było zimno i wilgotno, nad wodą unosiła się lekka mgła. W południe wyszło słońce i zrobiło się ciepło, kolorowo, pięknie.

Pierwszego dnia płynęliśmy przez Jezioro Lampackie, Jezioro Lampasz, Rzekę Sobiepanka, Jezioro Kujno, Jezioro Dłużec, Jezioro Białe, Jezioro Gant…
Krajobraz był bardzo zróżnicowany: rozległe wody jezior, ciasne i płytkie rzeczki, cieśniny porośnięte trzcinami, śluzy i miejsca, gdzie aby płynąć dalej musieliśmy kajaki przenieść lądem.

O godzinie 16 wyszliśmy na brzeg jeziora Gant, kajaki przenieśliśmy do lasu. Do zmierzchu było niewiele czasu, a musieliśmy rozbić obóz i przygotować sobie nocleg. Wieczór spędziliśmy przy ognisku, każdy zajadał co tam miał. Noc była spokojna, wyspaliśmy się. Rano szybki posiłek, zwijanie obozu, wodowanie kajaków i dalej w drogę. Do przepłynięcia mieliśmy nieco mniej niż dzień wcześniej - od jeziora Gany poprzez Babięcką Strugę, Jezioro Zysdrój Wielki i Mały, Strugę Spychowską do Stanicy Wodnej w Spychowie.

Na umówione miejsce dotarliśmy po południu. Zapakowaliśmy kajaki na dach samochodu i odwieźliśmy je do Stanicy Wodnej w Sorkwitach. Wypad był niezmiernie udany, pełen wrażeń.
Pływanie kajakiem jesienią, poza sezonem ma kilka plusów: niższe ceny wynajmu sprzętu, brak tłumów (brak żywej duszy na trasie), piękne widoki i kolory.

O czym warto pamiętać wybierając się na jesienny spływ kajakowy?

  • Długi czas wiosłowania może skutkować powstaniem odcisków, a nawet pęcherzy na dłoniach. Dlatego warto założyć rękawiczki rowerowe lub takie jak na siłownię, mogą być bez palców. Odizolują one też trochę termicznie od zimnej rękojeści wiosła.
  • Fartuch kajakowy podczas jesiennego pływania to podstawa.
  • Nawet przy ostrożnym i umiejętnym wiosłowaniu zawsze będzie występowało ochlapywanie tułowia. Jako wierzchnia warstwa ubrania doskonale spisała się wiatrówka wodoodporna.
    • Komentarze


      Rob
      Jak popatrzyłem na zdjęcia, to aż mi się zachciało popływać kajaczkiem.

      DenLes
      Cialis Viagra Habitamos http://cialibuy.com/# - non prescription cialis online pharmacy Cheap Xenical 120 Mg buy cialis online in usa Discounts On Viagara Pharma Rx Online

      Triscarma
      Zithromax Safe During Pregnancy antexabeby purchase cialis online cheap Fogiffinge combien coute le cialis

      Triscarma
      buying cialis online safely



      Autor
      Tresc
      Ile jest dwa + dwa ?




 Do góry Strona główna

© Przechadzka.pl - opisy wypraw i wędrówek.