Czujecie wiosenne zmęczenie? Ja czuję, ale postanowiłem mu się nie dać. Mówi się, że najlepszym sposobem jest ruch na świeżym powietrzu oraz jedzenie bogate w witaminy i mikroelementy. Podobno las w kwietniu powinien zapewnić mi jedno i drugie. Zobaczymy.

Przechadzkę zaplanowałem na Poniedziałek Wielkanocny, trasa wiodła przy rozlewiskach, wzdłuż rzeki Narew.

Na pierwszy rzut oka las jest jeszcze uśpiony: liści na drzewach nie ma, na ziemi leży zeszłoroczna sucha trawa i zbutwiałe liście, owady śpią.

sucha trawa uśpiony las

Wystarczy jednak postać chwilę cicho i spokojnie, aby usłyszeć mnóstwo ptasich śpiewów: ćwierkanie, gwizdanie, stukanie, skrzeczenie i inne trudne do określenia odgłosy wydawane przez ptasi ród. Tego dnia widziałem szpaki, sroki, słowiki, kaczki (jedna mi nawet do zdjęć pozowała), spod moich nóg wyskoczył przestraszony bażant.

kaczka

W pewnym momencie napotkałem na swojej drodze chroboczące drzewo – chrobooottt, chroboottt wydobywało się z wnętrza pnia. Stanąłem jak wryty, najpierw słuchałem, potem zacząłem z zainteresowaniem dookoła oglądać drzewo wydające głośne i wyraźne dźwięki. Na wysokości mojej głowy zobaczyłem w drzewie małą kilkucentymetrową dziuplę, to z niej wydobywał się odgłos chrobotania. Przez chwilę zastanawiałem się, co to może być – mysz?, wiewiórka? jakiś robal? Postanowiłem zajrzeć do środka. W momencie, gdy zacząłem nachylać głowę z dziupli jak rakieta wyleciał dzięcioł, otarł się o moje czoło i usiadł na sąsiednim drzewie. Żeby zrobił ten manewr chwilę później, gdy miałbym przyłożone do dziupli oko, to teraz chodził bym zapewne jak pirat z czarną opaska na oczodole.

dziupla dzięcioł

Ptaki ptakami, a tu człowiek przyszedł do lasu, żeby trochę zdrowego pokarmu zdobyć. Pewnie ptaki też by się nadawały do spożycia (szczególnie ta kaczka i bażant), ale scyzorykiem raczej trudno by je było upolować, no i są pod ochroną. Mój wzrok z chmur przeniósł się na ziemię. Od razu w oczy rzuciły mi się zielone kępki, wyglądająca jak młoda soczysta trawa. Ale to nie była trawa, tylko … dziki szczypior.

dziki szczypior

Roślina ta „startuje” jako jedna z pierwszych. Na początku wiosny łatwo ją wypatrzeć, zielone źdźbła są wyraźnie widoczne na tle zbutwiałych traw i liści. Jak przystało na szczypior, w smaku roślina jest ostro szczypiąca i pachnie szczypiorem. Jest doskonała na kanapki, do sałatek i twarożków.

Kolejnymi roślinami, które sobie upatrzyłem były pokrzywy. Ich młode pędy przebiły się już przez ściółkę, widoczne były listki o ząbkowanych brzegach.

młoda pokrzywa

Pokrzywy zawierają dużo witaminy C, B2, K, β-karotenu, soli mineralnych (potasu, wapnia, żelaza, fosforu). Do spożycia nadają się jedynie młode liście, najlepiej zrywane z górnej części rośliny. Stare liście pokrzyw zawierają cystolity – kryształy węglany wapnia, które są szkodliwe dla nerek.

Nazrywałem i zabrałem do domu zarówno dziki szczypior, jak i młode pokrzywy. Z tych drugich przyrządziłem placki pokrzywowe. Przepis jest prosty, a rezultat końcowy zadowoli niejednego smakosza.
Najpierw w naczyniu rozrobiłem mąkę z wodą do konsystencji gęstej śmietany. Następnie posiekałem pokrzywy na drobne kawałki - posiekanych pokrzyw objętościowo powinno być tyle samo, co ciasta zrobionego z maki i wody. Pokrzywy wsypałem do ciasta, do smaku dodałem sól, wymieszałem. Rozgrzałem olej na patelni i smażyłem placki do uzyskania rumianej skorupki. Placki wyszły „palce lizać. Razem z kanapkami z masłem i dzikim szczypiorem oraz do popicia własnorobionym winem śliwkowym stanowiły moją pyszną kolację.

składniki placków placki z pokrzyw

Komentarze


Rob
Ten dzięcioł, to najprawdopodobniej dzięcioł mały, bardzo rzadki gatunek.



Autor
Tresc
Ile jest dwa + dwa ?




 Do góry Strona główna

© Przechadzka.pl - opisy wypraw i wędrówek.